Zaznacz stronę

Święto Ziemniaka VII raz w Tęczy!

Święto Ziemniaka VII raz w Tęczy!

img_0161Tym razem trzymany w tajemnicy wyjazd pt. „ Nawet Ziemniak pływać potrafi” skierował nasze kroki do Mariny w Gliwicach. Tak, tak w Gliwicach jest nawet sporych rozmiarów port, który prócz towarów obsługuje ruch pasażerski. Skorzystaliśmy z oferty przepłynięcia do Pławniowic. Zaczynami w gęstej mgle. Kapitan nawet oświadcza nam, że bardzo utrudnia to rejs – „jak się bardziej zagęści to będziemy musieli przerwać rejs” – mówi. Jednak powili mgły opadają. Przepłynęliśmy śluzę Łabędy, dopłynęliśmy do kolonii kormoranów, następna przepłynięta śluza Dzierżno – to jedna z najwyższych w Polsce, ponad 10 metrowa. Po 3 godzinach i zawinięciu do starej mariny w Pławniowicach, rześkim porannym spacerem dotarliśmy do Pałacu. Wybudowany w tej małej wiosce przez ród Ballestremów Pałac, sięgający końca XIX wieku,  aktualnie przepięknie odrestaurowany zrobił na nas wielkie wrażenie. To cudowne poznawać, niemalże dotykać miejsc w których żyli ponad sto lat temu mieszkańcy naszych ziem. Nieśmiało zaczyna świecić słońce. Ale zaraz gdzie ten Ziemniak? Spokojnie! Po powrocie do Foxtrota- bo taką nazwę nosi nasz okręt – zacumowanego w marinie – okazało się , że ognisko już się pali. Tu też czekały na nas do upieczenia kiełbaski i  pieczące się ziemniaczki. Pycha! Po posiłku wracamy do Gliwic. Ale nie odbywa się bez niespodzianek, otóż na górnym pokładzie wszyscy mamy okazję przebrać się w stroje przypominające postaci ze znanych nam bajek. Ale zabawa! W co ja się przebrałem? Może mnie rozpoznacie… ? I tak się skończyło w pięknych jesiennych słonecznych promieniach kolejne nasze Święto Ziemniaka. Edycja VII jest historią. Czekamy na kolejne, za rok… .